Archiwum kategorii ‘Opowiadania i wiersze’

Od małych do dużych tom 4 przeprosiny

Gdy sabrinkaaa przyszła do domu z mamą,opiekunkę zamurowało.

-Co ona tu robi?-spytała szeptem bernarda993

-Nie mam pojęcia-odpowiedział na pytanie sandrus1010.

-Sandrus1010,Bernardzie993  przebaczam mamie jej błąd.-i tu wtrąciła sie Sandrus1010.

-Znów się wytłumaczyłas?Nie?!

 -Otóż musze powiedzieć że nie mailam w ogole pieniedzy ani 1 i straciłam dom-rzekłą dida12-bardzo się cieszę że zajeliście się moimi córkami.

-Sandrus1010 i bernardzie993 może moja matka tu mieszkać??-spytała sabrinkaaa.

-Tak!

I tak zakończyła się historia dzieci Sabrinkiii-Kryski11

PS. szukam 1 nick chlopaka

Od malych do dużych- tom 3 Spotkanie

Pewnego dnia a było to w Wakacje sabrinkaaa wyszłą na chwilę na Plażę. Wtedy spotkała chłopca Ewans@@. Chciała z nim porozmawiać ale przyszła jego "naj naj" venka101.
-Och...Cześć sorki że się spóźnilam teraz możemy iść na Disco!
Była bardzo smutna nikt ją nie pocieszył w tym momencie przyszła jej matka dida12.
Choć była okrutna zrobiło jej się żal córki chciała podejść ale myślałaże jej nie przebaczyła i odeszła.
Sabrinkaaa nawet jej nie zauważyła.

Jednak tydzień później byłą w Parku i spotkała mamę.
-Co ty tu robisz!?
-Och...Dziecko...-nie umiała wykrztusić tego magicznego słowa.
-No...co!?-zapytała drugi raz sabrinkaaa.
-Prze..Przepr...Przeprasz...Przepraszam że Ciebie i twoją siostrę opuściłam. Powiem dlaczego...
-No...czemu?
-Przyszedł taki list że nie mam pieniędzy...0!-Bardzo mnie to zmartwiło i zdenerwowało. Wtedy przyszłaś z twoją siostrą uradowana,radosna...Jakbyście się ze mnie wyśmiewały. Nie umiałam na Was patrzeć. I...
-Mamo-rzekła i przytulila się do didy12  (C.D.N. za 20 min :) )

Ps poszukuję do następnego opow.

1 kuzynkę

1 dziewczynę

2 chłopaków

(tylko nicki :D )

Superka życzy wam wesołych świąt!

Cześć.Wymyśliłam takie wierszyk:

Idzie zima lasem

płatki śniegu  niesie,

a za Nią mikołaj

z wielką paką.

Siadamy przy stole

Wigilijnym stole,

będziemy opłatkiem dzielić się w kole.(Końcówka ,,Opłatkiem dzielić się w kole” napisana przez FredoBambosza ale ja uznałam że będzie pasowało xD).

A teraz kolejne wierszyki:

Zadam ci zagadkę.

Kolędy śpiewam,

radość miewam,

prezenty rozpakowuje.

Co to?

Święta Wigilijne!

Ja wychodzę,

ty wychodzisz.

Wychodzimy razem w kole,

by chodzić w około i kolędować.

Radować się nawzajem.

Bardzo się cieszę gdy uśmiech na twarzy widzę;.

Babci,dziadka,siostry,brata,mamy,

Babcia dostała ode mnie laurkę,

a dziadek mikołaja z patyków.

Siostra szminke,

brat samochodzik.

Mama już idzie pod choinkę.

Wyjmuje prezent ode mnie.

Dałam jej perfum

a tatusiowi piękny krawat!

To jakaś magia?

Ja nie wiem.

Myślę tak sobie że gila mnie małe piórko,

raduje się gdy się opłatkiem dzielimy,

gdy prezent dostaję

i gdy mama ma uśmiechniętą minę!

Kawałek rapuu (Na melodie W żłobie leży w stylu raperskim).

Witaj panie!Cóż się stanie?

Za to zgodnie dzieckiem być!

Że zstąpiłeś by wśród grzesznych ludzi żyć!

No ktooo?

Miłość twoja to sprawiła miłość twoja uczyniła że bóg naszym ojcem jest!

Bóg jest naszym ojceem!
i 1 .Zwrotka W żłobie leży.

Idę bo zaraz mi spuszcza wode >-<!

C.D z “od małych do dużych” tom 2 przyjaciółki

Gdy kryska11 i sabrinkaaa zaczęły chodzić do szkoly spotkały swoje przyjaciółki.

Kryska11-Paniunia a sabrinkaaa -zuzaaaa10.

Wszystkie były sobie bardzo wierne,zwierzały sobie tajemnice.

   Kiedyś gdy kryska11 była u paniuni zemdlala ponieważ było jej duszno. Paniuniabardzo się przestraszyła i sama nie wiedziala co robić choć książke o I-szej pomocy.

Gdy przyszła do siebie otworzyłą okno i zawołała doktora luzka97 i pielęgniarkę pipi1064. Kryska11 powróciłą do zdrowia ale przez rok musiała brać “ohydne tabletki” aby się to nie powtórzyło…                                            (C.D.N.)

Podoba Wam się? Następny tom i przedostatni <niestety> albo z chwilę albo pojutrze :)

Od malych do dużych- tom 1 Święta

Pewnego dnia bernard993 wybrał się na dwór byla mroźna Zima nagle zauważył dwoje dzieci : kryska11 i sabrinkaaa.
-Co wy tu robiciena mrozie i chłodzie?-spytał.
-Matka nasza nas wyrzuciła-odpowiedziała kryska11.
-Och…Wy maleńkie biedactwa…
 Wtedy zadzwonił do swej siostry sandrus1010.
-Sandrus1010 będziemy  mieli gości. Dwoje małych dzieci!!
 -Dobrze-odrzekła siostra bernarda993.
Gdy wszyscy zasiedli do stołu zdyszana przyleciała ciotka dzieci christines11.
-Och…dzieci wiem co zrobila moja siostra ale wierzcie mi ona tego nie chciała zrobić,mój brat cool_michael też był zachowaniem siostry oburzony. Zamierzamy Was  do nas zaprosić na Święta.
-Ależ ciociu-odpowiedziała sabrinkaaa-ten pan nas wziął może lepiej tutaj spędzimy razem Święta?
-Dobrze kochanie-odpowiedziła ciotka.
                     I tak spędziły Święta dzieci radośnie i nie musiały myśleć o powrocie do okrutnej matki. (C.D.N.)
 
 
ps poszukuje imion do roli

a] przyjaciółki kryski11?( żeńskie)

b] przyjaciołki sabrinkiii? (żeńskie)

c] doktora? (męskie)

Aha piszcie w komentarzach czy Wam sie podoba jeśli większość bedzie tak nastepne opowiadanie bedzie albo pojutrze albo jeszcze dziś!

,,Wzięte z pamiętnika” część2.

Ale najpierw napiszę jak pisać na kolorowo i robić zakładki .

Najpierw klikamy na to (zaznaczone czerwonym kwadracikiem).

I się pokazują różne rzeczy i takie duże A z paskiem pod tym. I mamy:

Jak robić zakładki?Szukamy takiej ikonki:

Jak pisać

Takimi literami?

To proste .Klikamy Ctrl i 2 .

A teraz ,,Wzięte z pamiętnika” 2.

Części:
,,Wzięte z pamiętnika” część 1.

(more…)

AKTORZY!

Potrzebuję:

3 aktorów

3 aktorki

2 zwierzątka.

4 drzewa.

1 jezioro XD

ZGŁASZAĆ SIĘ NP.JA AKTORKĄ!JA AKTOREM!JA ZWIERZĘCIEM !JA DRZEWEM!JA JEZIOREM!.

Postanowiłam ułożyć sobie wierszyk:

Juz wstaje nowy dzień,

Na timiku nam,

Pada śnieg puszysto,

Idzie sobie mkrzysto,

To już zima.

Więc wstaje prędziutko,

i do zimy gnam,

wielkiego bałwana lepimy, patrz sam!

My takie małe ludki cieszy sie,

Lecz smoki i syrenki cieszą się też.

To już zima.

Idziemy do świąt,

prezenty przebieramy,

lecz mała syrenka,

płacze na podwórze,

bo jej nie chciał przjąc nikt na swieta,

ala sobie wyszł i ją zaprosiła,

a mała syrenka radością oślepiła xD.

A teraz :

Big Timik Christmas.

Wybierz!:

Wiersz,

Animacja,

Obrazek z kreślonych liń np. ^^^^^^^^#####################^^^^^^^^^^ ^^^^^^#######^^^^^^^^^^^^######^^^^^^^^ ^^^^^#####^^^^^^^^^^^^^^^^^######^^^^^^ ^^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#####^^^^^ ^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#####^^^^ ^^####^^^^^#####^^^^^^^^^^^^^^^^###^^^^ ^^###^^^^^######^^^^^^^^^^^^^^^^^###^^^ ^####^^^^^######^^^^^^######^^^^^^###^^ ^###^^^^^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^###^^ ^###^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^###^^ ^###^^#^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#^^^###^^ ^###^^^#^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#^^^^###^^ ^###^^^#######################^^^####^^ ^####^^#^^^^^^#^^^#^^^#^^^^^^#^^^###^^^ ^^###^#^^^^^^^#^^^#^^^#^^^^^^^#^####^^^ ^^####^^^^^^^^#^^^^^^#^^^^^^^^^^###^^^^ ^^^^####^^^^^^^#^^^^^#^^^^^^^^#####^^^^ ^^^^^#####^^^^^^#####^^^^^^######^^^^^^ ^^^^^^#######^^^^^^^^^^^^######^^^^^^^^ ^^^^^^^^#####################^^^^^^^^^(by http://epuls.pl/p/julia-tczew/374606)

Prace wysyłamy na superka8@wp.pl.

NAGRIDY:

1: medal,tło,100,puchar,dyplom

2:medal,25t

3:10t.

Wyróżnienia:1t

))O)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))O O (((((((((((((((((((((((((((((((O((((((

\/

Co sie do jasnej ciasnej dzieje?! -.-

Eloo . To ja urodziwaa__ . Tylko nie moge mieć tam Redaktora . ;\\

Więc tak : Trochę nas to już denerwuje a nawet bardzo!!  I TO BARDZO! A zwłaszcza mnie!! ;// Co chwilę na timiku się tnie!Co nie wyślę jednej wiadomości czekam pół godziny żeby pojawiła się na ekranie!!! Chyba że napiszę na prywatne rozmowy to szybko leci! Ale mam tego dosyć!Adminie zrób coś z tym bo nie wytrzymam!!

Urodziwaa__ !

bonus o smoku który był dobry a miał smutna historię.

Żył sobie kiedyś łagodny smok który mieszkał w pięknym królestwie porośniętymi krzewami róż. Ale było mu tam baaardzo nudno więc przekroczył most i poszedł dalej. Szedł przez Kino, Lodowisko, Disco, i bawialnie, aż dotarł do dziedzińca. Na dziedzińcu zobaczył drugiego smoka tylko że niepodobnego do niego. Smok zapytał: Jak śmiesz wchodzić na dziedziniec!. Drugi smok powiedział: Ja jestem smokiem dobra i pokoju!. Pierwszy smok: Abrakadabra niech Tamten Smok zamieni się w dziewczynę! Ponieważ smok był dziewczyną zamienił się w dziewczynę! Smok pierwszy dalej ciągnąl: Teraz nigdy cię nikt nie pocałuje! nigdy! Przenigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Dziewczyna usiadła płacząc. Następnie smok zniknał. Dziewczynka poszła dalej odgarniając krzaki. Jednak ciągle się zastanawiała jak ma to wytłumaczyć krolowi. Poszedła więc do sklepu gdzie zobaczyła ogloszenie krola i królowej. Dziewczynka w płaczu poszła rozglądając się za królem i królową. Nagle zobaczyła chłopaka ktory się smucił. odeszła do niego. Pokochali się od pierwszego wejrzenia. Poszli do zakochanych i rozmawiali o sobie. Nagle chłopak uparł się żeby ją pocałować. Ona się bala gdyż pamiętała jak bylo z jej siostrą. Wyrywała się ale to nic nie dało. Chłopak pocałował ją. I stało się nieszczęście. Dziewczyna zamieniła się w smoka. Chłopak jej jednak nie żucił bo się okazało że też był smokiem. Znowu ją pocałował i sam się zamienił w smoka. Ale to jeszcze nie po kłopotach… Okazało się że księżniczka poszła do zakochanych pozbierać poduszki na bal. Zobaczyła dwa smoki i poszła powiedzieć jej mamie i tacie że smok się znalazł. Przyszedł krol i królowa który byli zmysleni (Razem z ta księżniczką) i porwali biedngo smoka do lochu. Smok płakał i płakał aż nagle…

———————————————————————————————————-

CDN! Myśle że się podobało! Komiks o tym bedzie w gazetkach za 2 lub 1 dzień!

Rihanna345 Ciao!

Czarodziejska opowieść Marka i rihanny345

rihanna345 - róż.

Marek - niebieski

I inni.

—————————————————————–

Rihanna345 wybierała się na lotnisko rozpocząć wielką podróż po świecie.

- ufff… Może jeszcze zdąże!

Po kilku minutach siedziała już sobie wygodnie na fotelu.Zrobiła jeden krok i…

- buuuu!

- Aaaa! Co ty tu robisz Marek?

- myślałem że potrzebny ci ochroniaż :pp

- Eeee… Mi się by nawet przydał…

- to zaczynamy podróż samolotem!

Rihanna345 się pomodliła do admina żeby dolecieli cali i zdrowi.

Kapitan wyciągnął komórkę i…

- Drodzy moi mili będziecie mieli spokojny lot!

- Mam taką nadzieje…

Właśnie przyszedł jakiś pan i sprawdzał bilety.

- Gdzie macie bilety maluchy?

-- Tutaj są!

- To dobrze maluchy!

Pan sprawdził bilety i poszedł do kabiny kapitana…

Ale szybko wrócił bo silnik się zepsuł.

- Dzieciaki macie spadochrony?

- Nie proszę pana.

- To zginiemy!!!

Pan zaprowadził wszystkich do kabiny kapitana myśląc że oni to naprawią. Ale gdy rihanna345 dotkneła ręką silnika oparzyła się.

- Auuć!

- Zaraz ci zawinę rękę bandażem.

Gdy już Marek zawiązał bandażem ręke rihanny345 zobaczył że silnik bardziej płonie.

- Skoczmy w dół!

Marek z rihanną345 i innymi pasażerami wyskoczyli z samolotu chociaż bylo wysoko. Ale naszczęście trzech panów miało spadochron.

- Trzymajcie się mocno dzieciaki.

Gdy już bezpiecznie wylądowali zorientowali się że stoją przy wulkanie! A właśnie miał wybuchnąć!

- To straszne!!!!!!!!

Wszyscy się scisneli do siebie bo nie było wyjścia z wulkanu i czekali aż wybuchnie. Czasami próbowali się wydostać ale ciągle spadali.

- To już po nas!!! Łeeeeeeeeeee!

- Nie płacz jak bobas. Wszystko bedzie dobrze!

- Chyba chciałeś powiedzieć źle!!!

Odczekali pare sekund i wulkan się potrząsł tak bardzo że przyjaciele dotykali ścianki tylko nie mogli jej złapać. Nagle wybuchła lawa głośno krzycząc.

- Zatopie was wszystkich! Zatopie! Hahahahaha!

- Uciekajmy!

Było już za późno ale zamiast lawy wypłyneła woda tak goraca że zmieniła się w lawę i pokaleczyła wszystkich.

- Aućć! Niedość że mam rękę w bandażu to i jeszcze muszę uleczyć wszystko inne!

Rihanna345 lamentowała i lamentowała w kółko. Nagle lawa się tak wysoko podniosła że wsyscy wyskoczyli z wulkanu. Wtedy przyszła jakaś starowinka i zaprosiła wssystkich do domu mówiąc:

- Proszę ugoście się u mnie. Chociaż jestem już stara jestem bardzo bogata.

- dziękujemy.

- Mam wnuczka który jest ”Zły na gości”

- Babciu kim są te niemądre istoty?

- To są nasi goście i niewolno mówić ”niemądre”

- Babuniu ale wiesz że ja nie lubię gości!

Rihanna345 wyczytała z jego serca że jest podłym czarodziejem podajacym się za wnuczka.

- On jest…

Ale zanim rihanna345 coś mogła powiedzieć wnuczek wypędził ją i jej przyjaciół za drzwi.

- To tak nie ładnie wnuczku.

- Bardzo ładnie!

- ciiii! Słyszę coś przez drzwi!

A babcia przez drzwi:

- Jesteśmy czarodziejami! Okłamaliśmy ich! Dobra robota! Nie chcialam już udawać staruszkę!

Marek spojrzał przez dziurkę od klucza i zobaczył:

Zmieniającą się staruszkę w jeszcze brzydszą złą czarodziejkę.

- Okłamała nas! Jest czarodziejką! A jej wnuczek to czarodziej!

Przez dziurkę od klucza patrzyli dalej.

- Babciu nie muszę być już miły prawda?

- Nie musisz! Nigdy nie będziesz musiał! Hahaha!

- Zadzwonię do przyjaciółek!

Rihanna345 przez telefon:

- Halooo! Czy ktoś mnie słyszy!

- Świsttt! Szelesttt!

- Halo! Powtarzam czy ktoś jest w domu?

Jednak odpowiedział jej tylko świsty szelesty i jedynie budzik.

- To dziwne. Zawsze odpowiadają! Ale nawet jakby nie było ich w domu no to mam ich na komórkowy!

- Zadzwonię do swoich kolegów i koleżanek!

Marek przez telefon:

- Halooo! Czy ktoś mnie tam słyszy?

- Świsttt! Szelestttt!

- To nie w porzątku! Zawsze odpowiadali!

- Coś mi tu brzydko pachnie…

Babcia z wnuczkiem przez drzwi:

- Musimy poszukać tych fajnych gości i zamienić je w konie którymi się będe bawić!!!!! Będą musieli wszystko robić co chce! Hahahaha!

- Tylko musimy ich poszukać! Napewno nam się uda!

Czarodziejka kopneła tak mocno w drzwi że się otowrzyły i wszyscy uciekli. No… Oprócz Marka i rihanny345.

- Czary mary hokus pokus niech rihanna345 i Marek się zmienią w koniki!

- Uciekajmy!!!

- Za późno!

W mgnieniu oka Marek i rihanna345 zmienili się w koniki.

- Macie teraz robić co chcę!

- Chyba nie mamy wyboru rihanna345!

- Pobawimy się w triki!

- E.E Ja tam nic nie muszę!

Rihanna345 wytkneła wnuczkowi czarodziejki język.

- Abrakadabra!

Wnuczek zamienił biedną rihanne345 w słup soli… Tymczasem wrócił tata tego wnuczka a ta babcia nie była babcią wnuczka tylko jej mamą!

- Tato zobacz mam koniki!

- Piękne synku!

- Rihanna345! Rihanna345! Słyszysz mnie?!?

Nagle słup soli ruszył się i wyskoczyła rihanna345 cała i zdrowa.

- Wynośmy się z tąd! Brrr… Było tam mi zimno!

- Nie możemy patrzy na nas wnuczek!

- Koniki mówcie na mnie Roger! A teraz do klatki!

- Powtarzam czy ktoś tam jest?

- Dziwne. Zawsze odbierają!

- Coś mi tu brzydko pachnie…

Gdy to powiedzieli drzwi otworzyły się i wszyscy uciekli oprócz rihanny345 i Marka.

- Abrakadabra! Jestem roger i macie się mnie słuchać konie!

I po tych słowach Roger zmienił rihanne345 i Marka w konie.

- jestem koniem!

- Ja też!

- Mamy się zabawić w triki!

- Tato zobacz mam koniki!

- Ładne koniki! Mogę przyjść na występ?

- Jasne tato! Tylko włóż garnitur!

- Oczywiście szefie!

- E.E Ja nie chce występu!

- Wrrr! Abrakadabra!

I rihanna345 powstała po raz drugi ale tym razem suchając Rogera.

- Abrakadabra Marek!

Ale na Marka czar nie podziałał.

- Rihanna345 żyjesz?

I rihanna345 obudziła się już w swoim ciele.

- Cco się tuttaj dzieje?

- Roger cie zaczarował!

- Cco? Nie! Nie nie!

- Abrakadabra!

- To triki!

- Zobacz drzwi są otwarte!

Prawie wybiegli na zewnątrz gdy…

————————————————————

CDN Nastąpi!

To moja pierwsza część więc może się nie udać…Nie wiedziałam jak zakończyć pierwszą część. Pracowałam 1 godzinę!

Wasza reporterka: Rihanna345